t="44">
 

Wycieczka rowerowa Kalisz-Gdańsk

 

Dzień I

Wyruszyliśmy około godziny 6.00, aby dotrzeć jak najwcześniej na miejsce z uwagi na niekorzystne prognozy pogody. Początkowo świeciło słońce i nic nie zapowiadało, aby miało się to zmienić. Pierwszy przystanek to Jedlec.

Wieś położona 2 km na wschód od Gołuchowa, w pobliżu lewego brzegu Prosny. Miejscowość, o której wzmiankowano już w 1485 roku. W części, zwanej Starą Wsią, wznosi się drewniany kościół, jednonawowy, konstrukcji szkieletowej, p.w. św. Floriana, zbudowany w latach 1745-53. Wnętrze o wystroju rokokowym. Przy kościele znajduje się murowana dzwonnica z 1830 roku.

W Grodzisku pogoda zaczęła się powoli psuć, ale zdążyłem jeszcze sfotografować kościół:

Mieliśmy wstąpić do miejscowości Chocz, ale daliśmy sobie spokój, bo zaczęło powoli kropić. Jeszcze kiedyś się tam udam, bo warto - jest tam kilka cennych, ale sypiących się zabytków. Koło Żegocina nastąpiło urwanie chmury łącznie z bardzo silnym wiatrem. Postanowiliśmy szybko szukać schronienia i ukryć się na przystanku. Jechaliśmy dosyć szybko, bo około 40 km/h na godzinę, aż do momentu kiedy przystanek wyłonił się zza drzew. Ja zwalniałem już wcześniej, ale kolega niestety nie zauważył schronienia i ostro zahamował, co doprowadziło do poślizgu i w rezultacie upadku na asfalt... Na szczęście po obfitym deszczu i naprawie uszkodzonego roweru... mogliśmy ruszyć dalej. Kolejna sfotografowana miejscowość to Grab.

Pałac klasycystyczny wzniesiony ok. 1805 - 1810 r., być może wg projektu Stanisława Zawadzkiego. Rozbudowany w poł. XIX w. o skrzydło wsch., a później o wieżę i taras, z jednoczesną przebudową korpusu głównego. Murowany z cegły, podpiwniczony. Korpus główny, dwukondygnacyjny, skierowany na dziedziniec honorowy, nakryty dachem czterospadowym. Frontowy czterokolumnowy portyk w wielkim porządku, poprzedzony schodami, z panopliami i tarczami herbowymi w tympanonie. W głębi portyku między pilastrami płyciny z płasko rzeźbionymi alegoriami kontynentów. Od wsch. kwadratowa, czterokondygnacyjna wieża, mieszcząca schody i aneks, połączony windą z kuchnią w piwnicy. W elewacji ogrodowej płytka wnęką na piętrze, w którą wstawione zostały jońskie kolumienki, ujmujące potrójne, proste zamknięte okno. Elewacje pałacu o wystroju klasycystycznym, wieży - neorenesansowym.

We wnętrzu zachowana stolarka drzwiowa z pocz. XIX w. i II poł. XIX w., sztukatorska dekoracja sufitów w pomieszczeniach parteru, a także arkadowe wydzielenie korytarza z hallu na piętrze. Układ wnętrz dwutraktowy, z sienią i dużym salonem na osi, z którego wyjście na taras.

Źródło: www.staff.amu.edu.pl/~gmazurek/

W tym dniu zrobiłem mało zdjęc, w deszczu nie było sensu wyciągać aparatu.

Dzień II

Rano na szczęście wyłoniło się słońce co dodało nam trochę otuchy. Wyruszyliśmy z miejscowości Wilkowyje do Radlina.

W miejscu obecnych ruiny stał niegdys piękny pałac wzniesiony w latach około 1570 - 1592 przez Andrzeja Opalińskiego, marszałka wielkiego koronnego. Okres świetności rezydencja przeżywała w końcowych latach XVI oraz w wieku XVII. Od wschodu do pałacu przylegał ogród utrzymany w stylu włoskim, otoczony ceglanym murem, a w jego części południowej wyróżniała się kaplica z trójarkadową, kolumnową loggią. W roku 1700 właścicielką pałacu została Ludwika Opalińska. Po jej ślubie z Janem Kazimierzem Sapiehą na prawie sto lat pałac stał się własnością Sapiehów. W okresie tym rozpoczął się upadek pałacu, pogłębiony rozpoczętą w roku 1730 i nigdy nie ukończoną przebudową. W roku 1791 Kazimierz Nestor Sapieha sprzedał pałac niemieckiej rodzinie Kalkreuthów. W roku 1840 pałac nabył Władysław Radoliński, właściciel Jarocina, wtedy to rozpoczęła się rozbiórka obiektu.Obecnie jest to malownicza ruina położona wśród pól. Niedawno na murach przeprowadzono prace zabezpieczające oraz wykonano tablicę informacyjną z krótką notką o pałacu. Na miejscu dawnego ogrodu włoskiego znajduje się cmentarz.

Źródło: www.galeriawielkopolska.info

Z Radlina dojechaliśmy do Żerkowa, skąd wyruszyliśmy na tzw. Szwajcarię Żerkowską. Zdjęcia z tych okolic przedstawię przy następnej okazji. Czas na Pyzdry, małe miasteczko leżące nad Wartą.

Pierwsza wzmianka o mieście pochodzi z 1232 roku, kiedy to wojska Henryka Brodatego wkroczyły m.in. na ziemię pyzdrską. Pyzdry uzyskały prawa miejskie przed 1257 rokiem – z tego bowiem roku pochodzi wzmianka o wójcie Andrzeju. Nie zachował się przywilej lokacyjny, jednak wiadomo, że miasto lokowane było na prawie magdeburskim.

Podczas panowania Kazimierza Wielkiego Pyzdry zostały otoczone murami. W 1345 roku w mieście zawarto rozejm pomiędzy królem Czech Janem Luksemburskim i Kazimierzem Wielkim.

Na mocy decyzji kongresu wiedeńskiego miejscowość znalazła się w 1815 r. w granicach Imperium Rosyjskiego, gdzie pozostawała aż do I wojny światowej. Tym samym Pyzdry przeszły do historii jako najdalej wysunięte na zachód miasto w dziejach Rosji - przejście graniczne znajdowało się w miejscowości Borzykowo, zrekonstruowane w 2004 roku.

W latach 1918-1939 w granicach II Rzeczpospolitej.


Pyzdry to niewielkie miasteczko z interesującymi zabytkami: kompleksem pofranciszkańskim, w skład którego wchodzą – widoczne na zdjęciu – kościół i zabudowania poklasztorne, leżące na wysokiej skarpie nad rzeką Wartą. Zakon franciszkanów rezydował w Pyzdrach od 1277 roku do połowy XIX wieku, gdy decyzją władz carskich musiał opuścić klasztor. W zabudowaniach poklasztornych obecnie znajduje się m.in. Muzeum Regionalne. Innym kościołem jest kościół farny. W przeszłości w Pyzdrach było 7 kościołów, jednak większość uległa zniszczeniu – ostatni na początku XX wieku. Można znaleźć jeszcze wiele innych zabytków związanych z historią miasteczka.

Źródło: Wikipedia

Więcej na www.galeriawielkopolska.info

Ostatnią atrakcją tego dnia była wizyta w pałacu w Czerniejewie. Dalsze plany zepsuł nam oczywiście deszcz...

Czerniejewo to miasto w woj. wielkopolskim, w powiecie gnieźnieńskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Czerniejewo.

Pałac w Czerniejewie - pałac Lipskich - znajduje się na północnym skraju miasta, połączony z nim długą aleją, wzniesiony w latach 1771-1775 dla Jana Lipskiego według projektu architekta Ignacego Graffa. Pałac pierwotnie późnobarokowy, piętrowy z dwoma skrzydłami i dwoma dziedzińcami. Pierwszy, zewnętrzny (tzw. avant-cour, przeddziedziniec) ma po bokach wozownie i stajnie. Drugi, wewnętrzny (tzw. cour d'honneur, dziedziniec honorowy) otoczony jest z boków dwoma oficynami.

Pałac wielokrotnie przebudowywany. Pierwsza przebudowa, z lat 1789-1790 i późniejszych, przeprowadzona prawdopodobnie według projektu Kamsetzera nadała pałacowi charakter neoklasyczny, a polegała, między innymi, na dodaniu czterokolumnowego portyku z tympanonem wysuniętego znacznie przed linię elewacji. Portyk umożliwiał kryty dojazd pod samo wejście i dodał rezydencji okazałości. Inne elementy tej przebudowy to gruntowna rearanżacja wnętrz. Powstał wtedy, na osi głównej pałacu, na parterze, wsparty na kolumnach salon (sala terrena, tzw. grota pompejańska), a nad nim, na piętrze, dwukondygnacyjna, nakryta spłaszczoną (pozorną) kopułą sala balowa ozdobiona pilastrami. Te zmiany spowodowały dodanie ryzalitu na fasadzie ogrodowej pałacu.

Przebudowa z lat 1926-1928 przeprowadzona przez architekta Juliusza Nagórskiego polegała na rozbudowie wschodniego skrzydła pałacu i połączeniu głównego budynku z oficyną wschodnią za pomocą galerii. Oficynę zachodnią połączono galerią z pałacem w latach 1980-1982, podczas prac restauracyjno - remontowych.

Park krajobrazowy (13 ha), pierwotnie założony jako park francuski, od XIX wieku jako park angielski, z alejami lipowymi, grabowymi i stawami. W głębi parku budynek bażanciarni.

Pałac w czasie wojny użytkowany był przez Niemców, dlatego zabudowania przetrwały w stanie nienaruszonym. Wnętrza i wyposażenie uległy znacznemu zniszczeniu w końcowym okresie wojny. Od wyzwolenia do 1977 siedziba domu dziecka, później przejęty i wyremontowany przez PGR Żydowo z przeznaczeniem na hotel. Obecnie również pełni tę funkcję.

Źródło: Wikipedia



Więcej na www.galeriawielkopolska.info

Po zwiedzeniu miasteczka pojechaliśmy do noclegu nad samym Jeziorem Lednickim.

Dzień III

Jak już wspominałem nocowaliśmy nad Jeziorem Lednickim, a jak wiadomo (lub nie ) znajdują się tutaj aż dwa ciekawe muzea. Jedno z nich to skansen w Dziekanowicach. Jeśli ktoś lubi atmosferę wsi sprzed wieków to musi koniecznie się tutaj wybrać. Zwiedzenie całego skansenu może zając nawet 3 godziny.

Wielkopolski Park Etnograficzny
Można tam obejrzeć chałupy mieszkalne, budynki gospodarcze, wiatraki, drewniany kościół, kaplicę z Otłoczyna - Kujawy, oraz dwór. Obiekty pochodzą z XVII-XX wieku. W zespole dworskim oraz w części budynków znajduje się ekspozycja muzealna prezeztująca przedmioty codziennego użytku z tamtego okresu.

Źródło: Wikipedia

Więcej na www.galeriawielkopolska.info

... drugim odwiedzonym muzeum było Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy.

Ostrów Lednicki

wczesnośredniowieczne stanowisko archeologiczne położone na wyspie o tej samej nazwie, na Jeziorze Lednickim. Jedno z najważniejszych miejsc dla historii Polski. Za panowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego Ostrów był jednym z głównych ośrodków obronnych i administracyjnych Polski. W tym historycznym miejscu toczy się akcja powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego "Stara baśń" wskrzeszająca zamierzchłe czasy pogańskich Słowian. Na wyspie, w centrum plemienia Polan (tuż obok ważnego, dawnego strategiczno-handlowego traktu lądowego oraz wodnego między Poznaniem a Gnieznem), zachowały się pozostałości grodu oraz relikty najstarszego w Polsce zespołu preromańskiej architektury pałacowo-sakralnej (z basenami do chrztu) i wolno stojącego kościoła cmentarnego z grobami w nawie i aneksach. Obydwa obiekty wzniesiono w czasach panowania Mieszka I (tuż przed 966 r.).

Źródło: Wikipedia

Więcej na www.galeriawielkopolska.info

Dalej pokierowaliśmy się w stronę Zakrzewaa, jednego z najpiękniejszych wielkopolskich pałaców. Niestety, spotkała nas tutaj niemiła niespodzianka... ale od początku. Wjechaliśmy do założenia przez otwartą bramę i od razu pokierowaliśmy się do w stronę recepcji (na stronie pałacu wyczytałem, że jest to hotel i ośrodek konferencyjny), aby spytać się czy można wykonać kilka zdjęć. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy już od progu pewna hmm.... uprzejma pani powitała nas serdecznie słowami "jak my tutaj wjechaliśmy". Od razu nas poinformowała, że jest to ośrodek zamknięty, nikt nie ma prawa tu wjeżdżać, a już na pewno robić zdjęć. Było to tym bardziej zabawne, że na stronie informacyjnej gminy pałac widnieje jako atrakcja turystyczna, jest tam również sporo zdjęć. Ba, nawet na stronie www.polskiedwory.pl znajdziemy tam trochę ujęc... No cóż, trudno się mówi, zrobiłem kilka ujęć zza ogrodzenia i w sumie tylko tak podziwialiśmy ten obiekt.

Zespół pałacowy składa się z pałacu otoczonego dużym parkiem krajobrazowym. Pałac neorenesansowy zbudowany w stylu francuskim z 1867 roku. Budynek założony na rzucie prostokąta z dwoma przylegającymi pawilonami. Korpus glówny pałacu dwukondygnacyjny, jedno piętro schowane w dachu. W środkowej części elewacji frontowej znajdują się cztery kolumny zakończone jońskimi kapitelami. Elewacje są ozdobione bogatym detalem architektonicznym. We wnętrzach zachowała się dawna stolarka, posadzki i bardzo bogate sztukaterie.

Źródło: www.polskiedwory.pl

Podążając w stronę Wągrowca, miejsca naszego kolejnego noclegu, zatrzymaliśmy się jeszcze w Łaziskach. Znajduje się tam grobowiec rtm. Łakinskiego w kształcie... piramidy. Piramida ta ma wysokość 6 metrów, jest wzniesiona z ciosanego kamienia i leży na zalesionym wzgórzu. Została wzniesiona w połowie XIX wieku.

Do Wągrowca dotarliśmy przed zachdem słońca, stąd zdjęcia mają ciepłą tonacje.

Miasto i gmina w województwie wielkopolskim, w powiecie wągrowieckim, 60 km na północny wschód od Poznania.

Miasto założone ok. 1300 roku jako osada na wyspie Prostynia (Prostorzecze) w dolinie rzek Nielby i Wełny. W 1319 tereny wokół Wągrowca jak i sama osada zostały wykupione przez zakon cystersów. Miasto zostało ulokowane w 1381r. a w 1396r. Cystersi przenoszą swoją siedzibę z Łekna do Wągrowca. Przekazanie praw miejskich datowane jest na rok 1381. Wągrowiec jest ściśle związany z zakonem cystersów łekneńskich i rodem Pałuków. W Wągrowcu mieszkali znani i podziwiani ludzie, m.in. Jakub Wujek, który przetłumaczył Biblię na język polski, a wągrowieckie gimnazjum (obecnie I LO) ukończył Stanisław Przybyszewski.

Więcej na www.galeriawielkopolska.info

Dzień IV

Wyjeżdżamy z pięknego Wągrowca i kierujemy się w stronę Bydgoszczy. Po drodze czeka na nas wiele ciekawych zabytków, a pierwszy z nich pojawia się po przejechaniu zaledwie kilku kilometrów – oto najstarszy drewniany kościół w Polsce.

Tarnowo Pałuckie

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kościół ten funkcjonował do ok. ostatniej ćwierci XIV w. Wtedy na jego miejscu postawiono nowy (drugi) obiekt, który w głównej bryle zachował się do dziś. Jego po-wstanie wiązało się najprawdopodobniej z przywilejem Kazimierza Wielkiego z 1370 r. Jak wynika z badań dendrochronologicznych, zakrystię i prawdopodobnie korpus jego nawy głównej wybudowano w ostatniej ćwierci XIV w. Najstarsze drewno użyte do jego konstrukcji zostało ścięte jesienią/zimą 1373/1374 r. Przy obiekcie tym prowadzono kilkakrotnie różne prace budowlane, m.in. ok. 1628-1629 r. wymieniono więźbę dachową na kościele, a około 1639-1640 r. od zachodu dostawiono do niego wieżę, co - obok ustaleń dendrochronologicznych - dodatkowo poświadcza data wycięta na belce nad wejściem z wieży do kościoła:1639 r. W XVII wieku wnętrze pokryto zachowaną do dziś polichromią.

Źródło: www.cystersi.wagrowiec.pl

Z Tarnowa Pałuckiego pojechaliśmy dalej do Łekna:

Pierwotny kościół zbudowali w drugiej połowie XII lub w pierwszej połowie XIII wieku cystersi . Obecna, późnogotycka świątynia, wzniesiona została w połowie XIV wieku i gruntownie odnowiona w wiekach XVII i XVIII. Budowla trójnawowa z cegły z użyciem ciosów granitowych. Prezbiterium niższe i nieco węższe. We wnętrzu XVIII-wieczny ołtarz główny oraz dwa boczne późnorenesansowe, a także XVIII-wieczny obraz Świętej Rodziny i późnobarokowa chrzcielnica.

Źródło: www.dziedzictwo.ekai.pl

Z Łekna było już tylko kilkanaście kilometrów do Żnina

 

Żnin – miasto w woj. kujawsko-pomorskim, w powiecie żnińskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Żnin. Położone nad Jeziorem Żnińskim Dużym i Jeziorem Żnińskim Małym. Pierwsi ludzie pojawili się w okolicach Żnina kilkanaście tysięcy lat temu – po ustąpieniu lądolodu skandynawskiego i pojawieniu się tundry. Najstarsze ślady osadnictwa pochodzą sprzed 10 tysięcy lat – z okresu paleolitu.

Zabytki:

gotycki kościół (przebudowany)
gotycka wieża ratuszowa z XIV w.
neogotycki kościół po ewangelicki z 1909 r.
dawny magistrat z początku XX wieku.
sufragania - dworek klasycystyczny z XVIII w.
kościół wczesnogotycki (przebudowany) na przedmieściu Góra


Źródło: Wikipedia

Koło południa schroniliśmy się w cieniu parku w Lubostroniu

Pałac w Lubostroniu - klasycystyczny pałac, wybudowany w latach 1795 - 1800 (prace nad dekoracją wnętrz trwały jeszcze co najmniej przez następne pięć lat) przez czołowego architekta epoki klasycyzmu, autora między innymi pałacu w Dobrzycy i pałacu w Śmiełowie, Stanisława Zawadzkiego, na zlecenie Fryderyka Skórzewskiego, na terenie folwarku Piłatowo. Nazwę Lubostroń nadał pałacowi sam właściciel ("lube ustronie"). Pałac nawiązuje w swym kształcie do Villa Rotonda z Vicenzy autorstwa Palladia, warszawskiej Królikarni Merliniego i Villa Trissino z Meledo. Zbudowany jest na planie kwadratu, z ośmiokolumnowym portykiem wielkiego porządku i szerokimi schodami na fasadzie frontowej. Na portyku napis "SIBI AMICITATIE ET POSTERIS MDCCC" (Sobie, Przyjaźni i Potomności 1800). Pozostałe fasady z czterokolumnowymi portykami przyściennymi. Pałac dwukondygnacyjny, centralna, trzykondygnacyjna sala rotundowa przykryta kopułą z blachy miedzianej na tamburze. Sztukaterie w sali rotundowej wykonane zostały przez Michała Ceptowskiego z Poznania. Program ikonograficzny sugeruje zainteresowanie zleceniodawcy problematyką stosunków polsko-niemieckich, zarówno antagonistycznych, jak i pokojowych. Podłoga bogato intarsjowana, z herbami Orła i Pogoni. Dekoracje sali uzupełnia olbrzymi mosiężny żyrandol zwisający z kopuły. Kapitele i bazy kolumn w sali rotundowej pochodzą z niewybudowanej, mającej być podziękowaniem za Konstytucję 3 Maja, Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. W bocznych salach malowidła ścienne Antoniego i Franciszka Smuglewiczów. Obok pałacu klasycystyczna oficyna ("stary dwór") oraz zabudowania stajni i wozowni, również projektu Zawadzkiego, a także późniejsze, neogotyckie zabudowania folwarczne. Pałac otoczony jest kilkudziesięciohektarowym parkiem krajobrazowym, przechodzącym płynnie w las. Projektantem parku był uznany architekt krajobrazu Teichert. Lubostroń pozostawał w rękach różnych gałęzi rodu Skórzewskich aż do wybuchu II wojny. Po wojnie, m.in. Ośrodek FWP; obecnie hotel, restauracja i muzeum.

Źródło: Wikipedia

Po Lubostroniu skierowaliśmy się do Łabiszyna.

Łabiszyn (niem. Labischin) – miasto nad Notecią w woj. kujawsko-pomorskim, w powiecie żnińskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Łabiszyn. We wczesnym średniowieczu istniał tu gród wzmiankowany w 1247 r., który był własnością rycerską. W XIV wieku Łabiszyn był w posiadaniu rodu Prawdziców. Dzięki ich staraniom otrzymał prawa miejskie w 1369 roku. W 1410 roku król Władysław Jagiełło przejeżdżał przez miasto jadąc z Inowrocławia do Szubina po zwycięskiej bitwie pod Koronowem. Tutaj zatrzymał się na nocleg z dnia 2 na 3 listopada. Według tradycji Jagiełło zasadził na Wzgórzu Łabiszyńskim dwa dęby, z których jeden zachował się do dzisiaj. Obwód dębu wynosi 5 metrów i 35 centymetrów. W okresie międzywojennym miasto i gmina Łabiszyn należały do województwa poznańskiego, a następnie pomorskiego. W latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945 wielu mieszkańców zostało zamordowanych w obozach koncentracyjnych i jenieckich, wielu poległo na frontach.

Źródło: Wikipedia

Tyle informacji z Wikipedii. W Łabiszynie warto jest zwiedzic zespół klasztorny Reformatów z XVIII wieku...

... i zobaczyc ciekawy młyn, spichlerz oraz...

...dworek na wysepce.

Na rynek lepiej nie zaglądac, nie robi najlepszego wrażenia. Bocznymi drogami dotarliśmy do Bydgoszczy. Po drodze zatrzymaliśmy się, aby zrobic zdjęcie kanału:

Nie będę podawał tutaj informacji na temat tego miasta, bo można je łatwo znaleźć w Internecie. Powiem tylko, że zrobiło na mnie naprawdę dobre wrażenie - muszę jeszcze kiedyś tutaj przyjechać. Zrobiłem tylko kilka fotografii, ponieważ chcieliśmy wcześniej dotrzeć do noclegu w Janowie (stanica PTTK). Tutaj minus dla Bydgoszczy, jazda rowerem przez miasto nie należy do najprzyjemniejszych



Dalsze stony --->

Strona główna| Galeria zdjęć| Linki| Mapa| Kontakt| Lista miejscowości|